sobota, 5 listopada 2016

Jesienne refleksje



Witajcie z mojego domowego zacisza za oknem piękny jesienny klimat, nostalgiczny i pełen refleksji. Kalina cudnie wygląda w błyszczących się w słońcu liściach niczym złota dama w moim ogrodzie, wrzosy prezentują się bajecznie wśród choinek, magicznie przyciągając do siebie mój wzrok, lubię skupiać się na rzeczach pozytywnych one ładują mnie energią i nakręcają do kreatywnego działania.

 Kiedy spoglądam na ten przyjazny dla oczu krajobraz wspominam wakacje w Bieszczadach, marze o tym aby znaleźć się tam jesienią w tej cudownej palecie barw pokrywającej połacie gór usianych drzewami, móc to podziwiać spacerując po połoninach.

Sama wizualizacja w moich marzeniach tych pięknych widoków daje mi siłę do tworzenia czegoś nowego nie szczędząc na to mojego cennego czasu, staram się oddać jak najwięcej ciepła w moich obrazach czerpie je z pozytywnych szczegółów życia codziennego, w których zauważam wiele dobrego.

Dziękuję za każdy dobry pomysł, dziękuję za dzień wspaniałych zdarzeń, dziękuję za każdy rozwiązany problem, jak wszyscy wiemy życie stwarza różne sytuacje i nie zawsze są łatwe do pokonania, po latach walki z nimi stwierdzam, iż nie wszystkie są one naszymi wrogami raczej bezstronnymi nauczycielami bezwzględnie wymagającymi od nas przestudiowania zadanego przez nich kolejnego życiowego tematu, jestem jak wieczna studentka, która ciągle się uczy a pokonywanie problemów weszło mi w krew.

Głównym celem w tworzeniu mojej skromnej sztuki jest udoskonalanie moich umiejętności
Pragnę napełnić oczy odbiorcy perfekcją wykonania do tego celu, prowadzi wyboista droga pełna kujących nieodzownych porażek, na całe szczęście mam jeszcze dwie siostrzyczki cierpliwość nigdy nie pozwala spocząć mi na laurach i wiara w nagrodę za przelany trud.

Pogoda czy nie pogoda, każda pora ma swój urok, gdy organizm się zbuntuje, daje sobie czas na odpoczynek, chwilę wytchnienia delektuję się ciszą, spokojem, książką.

Wdzięczność pragnę podarować Tym, którzy zawsze znajdą czas, aby tu zajrzeć, 
zaczynam malować świąteczne bombki styropianowe, na które co roku jest zapotrzebowanie, nic nie sprawia radości tak jak własnoręcznie wykonana praca, dom staje się wtedy magiczny i radosny, 

Powstaje też ręcznie malowana porcelana, a oto kubeczek inspirowany moim obrazkiem na życzenie. 
Pozdrawiam Ciepło




W kolekcji prywatnej 

1 komentarz:

  1. Byłam kilka razy jesienią w Bieszczadach, coś niesamowitego, tęsknię za tymi widokami każdego dnia. Syn fotograf wyciągnął nas na zachód słońca na Połoninie Wetlińskiej- niesamowite! A potem schodziliśmy nocą, o zgrozo, na szczęście żaden niedźwiedź nie wyszedł!!!

    OdpowiedzUsuń