Czasem czuje się jak
bukiet czerwonych róż
nienagannie poukładanych
w słomianym koszu
czasem, kiedy ogrodnik mojego losu
zamiast podlewać obficie nadzieją
obcina kwitnące kwiaty pnące się ku niebu
w takich chwilach nostalgia strąca moje płatki
na ziemie
za każdym razem jednak
wraz z nimi rozsiewają się nasiona
dzięki żyznej ziemi mojej wyobraźni
ponownie wzrastam
kolejny raz rozkwitam
słodki nektar życia
rozprzestrzeniany
przez tańczący wiatr w mym ogrodzie
ponownie triumfuje

Wciąż się ciszę, że wśród całego ogromu blogów udało mi się znaleźć to miejsce. Kiedy zaglądam tutaj czuje się takie ciepło. Róże w koszu są przepiękne, zazdroszczę takiego talentu. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńJest mi ogromnie miło :-)
OdpowiedzUsuń